Kumulacja roczników – „straszenie i bajki tej Pani”?

Jedną z konsekwencji zmian w strukturze systemu szkolnego, związanych z reformą oświaty, będzie tzw. kumulacja roczników, polegająca na tym, że zarówno obecni uczniowie klas szóstych szkół podstawowych jak i uczniowie klas pierwszych gimnazjów rozpoczną w 2019 roku kolejny etap edukacyjny w szkołach ponadgimnazjalnych.

Uczniowie obecnych klas szóstych po zakończeniu ośmioklasowej podstawówki rozpoczną naukę w szkołach ponadpodstawowych zgodnie z nową strukturą szkół – w czteroletnim liceum, pięcioletnim technikum lub nowej, dwustopniowej szkole branżowej. Uczniowie obecnych klas pierwszych gimnazjum, po zakończeniu trzyletniego gimnazjum, rozpoczną naukę w szkołach ponadgimnazjalnych zgodnie z obecną strukturą szkół – w trzyletnim liceum, czteroletnim technikum lub szkole zawodowej. W związku z tym, nie będą mogli uczyć się  w tych samych oddziałach („klasach”). Dla obu grup uczniów muszą powstać w 2019 roku odrębne oddziały we wszystkich typach szkół ponadgimnazjalnych/ponadpodstawowych a uczniowie będą się uczyć zgodnie z dwoma różnymi podstawami programowymi.

W artykule Dawida Kucińskiego (LoveKrakow.pl) Marta Tatulińska: Już w 2019 roku nie będzie miejsc w krakowskich liceach autor przywołuje moje obliczenia. prognozę zapotrzebowania na liczbę miejsc w krakowskich liceach w latach 2017-2024. Wniosek z obliczeń nie brzmi jednak wprost, że w 2019 roku w ogóle nie będzie miejsc, a że zabraknie ok 5000 miejsc dla uczniów, którzy chcieliby i mogliby (zgodnie z obecnymi kryteriami naboru) rozpocząć naukę w liceach ogólnokształcących. W opracowaniu zwracam też uwagę na to, że liczba miejsc w szkołach zawodowych znacząco przewyższa liczbę uczniów uczęszczających do tych szkół. Kilka w ogóle nie ma uczniów!

Jedna z osób komentujących artykuł napisała: „Znowu straszenie i bajki tej Pani…” Czyżby? Bardzo chciałabym nie mieć racji… Oczywiście czas pokaże jak poradzimy sobie z problemem. Może Kraków otworzy nowe licea, może pojawią się nowe licea niesamorządowe (pewnie tak, ale płatne) ale jeśli zapowiedzi kuratorium o zmniejszeniu liczby uczniów w klasie się ziszczą problem będzie jeszcze większy. Pożyjemy – zobaczymy. Ale planować trzeba na podstawie rzetelnie przygotowanych analiz danych oświatowych i monitorować, doprecyzowywać plany co roku.

Zastępca prezydenta Katarzyna Król odnosi się do opracowania w zaskakujący sposób: „W tych wyliczeniach są duże błędy metodologiczne, do których ciężko nam się odnieść. Dla przykładu był brak rozróżnienia danych z sytemu oświatowego na dzieci z miast powyżej 5 tys. i poniżej 5 tys. Pojawiło się określenie „szkoła średnia”, którego nigdzie w prawie nie ma. Dodatkowo dane procentowe nie sumowały się”.

Wyjaśniam więc:

1. Rozróżnienie między wsią i miastami poniżej 5 tys mieszkańców a miastami powyżej 5 tys mieszkańców nie ma żadnego znaczenia dla obranej metodologii opracowania danych oświatowych, o czym pani prezydent powinna wiedzieć, jeśli faktycznie przeczytała opracowanie. Opierając się na takim rozróżnieniu nie uzyskałabym żadnych istotnych dla planowania sieci szkolnej danych. Licea nie są szkołami rejonowymi. Poza tym dane statystyczne o miejscu zamieszkania są dalece nieprecyzyjne – nie da się „wyodrębnić” samego Krakowa. Metodologia była zatem inna. Wyliczyłam ilu uczniów „przybywa” w krakowskich gimnazjach w porównaniu z liczbą, która skończyła krakowskie podstawówki oraz ilu uczniów „przybywa” w krakowskich szkołach ponadgimnazjalnych w porównaniu z liczbą, która skończyła krakowskie gimnazja.

2. Określenie „szkoła średnia” jest określeniem potocznym dla prawnego określenia szkół ponadgimnazjalnych i nie ma to wpływu na obraną metodologię. Jest natomiast zrozumiałe zarówno dla urzędników, jak i rodziców, co uznałam za ważne, gdyż również chętni rodzice mogli się zapoznać z opracowaniem.

3. Dane procentowe sumują się z dokładnością do 1% co wynika z faktu, iż były zaokrąglone do wartości całkowitych przy kilku a nie dwóch składowych, które w obliczeniach miały się sumować. Ten fakt również nie ma wpływu na obraną metodologię. Po zaokrągleniu wartości do drugiego miejsca po przecinku suma liczona byłaby z dokładnością do 0,01%. To wiedza na poziomie szkoły podstawowej.

Pytanie zasadnicze brzmi: Gdzie jest analiza Wydziału Edukacji?

Na jakiej podstawie pani wiceprezydent twierdzi, że nie będzie problemu? „Nie policzyliśmy, bo to niemożliwe” ale wiemy, że nie będzie problemu – powiedziała pani Król w wywiadzie dla GW.
Nawet na tzw „chłopski rozum” od 2019 roku będziemy potrzebować o 1/3 miejsc więcej niż potrzebujemy teraz bo o miejsce w szkołach ponadpodstawowych będą się starać nie tylko absolwenci gimnazjów (obecna klasa I) ale również absolwenci ośmioklasowych podstawówek (obecna szósta klasa). To jest ten dodatkowy rocznik uczniów, który szedłby do szkół ponadgimnazjalnych w 2020 gdyby nie reforma.
Niż demograficzny? Świetne hasło-wytrych ale dane o liczbie uczniów w kolejnych rocznikach w krakowskich szkołach nijak się mają do tezy o niżu demograficznym w skali kraju.

Moja analiza dotyczy prognozowanego zapotrzebowania na miejsca w liceach ogólnokształcących prowadzonych przez Gminę Miejską Kraków od roku 2019 (a w zasadzie od roku 2017) do roku 2024. Ma na celu zwrócenie uwagi na konieczność myślenia o restrukturyzacji sieci szkolnej w Krakowie w perspektywie wieloletniej. Rezygnacja z zarządzania na rzecz krótkowzrocznego administrowania edukacją będzie miała bowiem negatywne skutki  zarówno dla budżetu miasta  (budżet edukacji to ok. 1/3 budżetu Krakowa), jak i dla rozwoju indywidualnego uczniów i budowy kapitału społecznego.

Na poniższym wykresie czerwona linia oznacza liczbę miejsc we wszystkich samorządowych liceach, w klasach I do III, a niebieskie „słupki” prognozowaną liczbę uczniów, którzy powinni znaleźć miejsca w samorządowych liceach. Jak widać, problem nie zniknie. Będzie narastał.

Osoby zainteresowane pełną wersją opracowania zapraszam do kontaktu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proudly powered by WordPress | Theme: Baskerville 2 by Anders Noren.

Up ↑